Natalia spała długo do godziny około 12-13 wtedy obudził ją jej tata. W nocy nie mogła zasnąć, ciągle myślała o tym co się stało wczorajszego wieczoru. To miała być jej najlepsza impreza w życiu, jej najfajniejszy dzień. Marta miała racje te urodziny zostaną długo w jej pamięci, szkoda tylko, że w tych złych wspomnieniach. Tak około 13:30 udało się jej wygrzebać z łóżka, i wtedy doszło do tej rozmowy, której dziewczyna chciała uniknąć.
-I jak tam urodziny?-zapytała mama
-Dobrze-odpowiedziała z niepewnością Natalia
- Czy ty znasz jeszcze jakieś inne słowo niż dobrze?-powiedział tata
-O której wróciłaś?
-Mamo, nie patrzyłam na zegarek, późno nie było...
-Tak, a co się stało z twoją bluzką?
-Dlaczego pytasz?
-Może dlatego, że wisi cała mokra i poplamiona na suszarce!
-Przypadkowo wylądował na mnie tort i tyle, nic się nie stało.
-No ja nie wiem czy nic się nie stało, wydałaś na nią całe oszczędności, a doprać się jej nie da, chyba nie po to ją kupywałaś żeby założyć ją tylko raz i wyrzucić?-odparła zezłoszczona mama
-Mamo daj mi spokój jestem zmęczona.
Cały dzień był jakiś taki zamulony. Nastolatka nie odzywała się do nikogo, jednak wieczorem postanowiła zadzwonić do Agaty.
-Hej Aguś, nie przeszkadzam? Masz czas żeby ze mną porozmawiać? Mam problem i chciałabym komuś o tym powiedzieć...
-Hej, wiesz oglądam teraz film i nie zabardzo mam czas.
-Spoko, rozumiem...
*widać, że film jest dla niej ważniejszy ode mnie*-pomyślała Natalia
Na szczęście jest jeszcze Ola, która z chęcią porozmawiała z nastolatką o tym co wydarzyło się na urodzinach, dodała otuchy i przeszły na przyjemniejsze tematy.
Natalia cieszyła się, że ma chociaż taką przyjaciółkę jak Ola, to było jej największe wsparcie. Martwiła się jednak tym, że jutro poniedziałek, będzie musiała iść do szkoły i słuchać jak Marta ją oczernia i się z niej śmieje. Dziewczyna próbowała coś wymyślić, ab nie iść następnego dnia, jednak bezskutecznie. W nocy nie mogła spać, ciągle myślała o tym co znażyło się wczoraj i co może zdażyć się jutro. Myślała też co jeszcze może ją spodkać jeszcze gorszego od tego co stało się wczoraj. Marta zawsze za każdym razem wymyśla coraz to gorsze podstępy, jest po prostu ciekawa co ją czeka następnym razem....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz